230 lat temu, 18 czerwca 1792 roku, rozegrała się bitwa pod Zieleńcami.
Zieleńce, położone na zachodnim Podolu, stały się miejscem starcia wojsk polskich pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego i Tadeusza Kościuszki z armią rosyjską, dowodzoną przez generała Herkulesa Morkowa podczas wojny w obronie Konstytucji
3 Maja.
Bitwa udowodniła, że polska armia jest w stanie stawić opór Rosjanom, co było istotne dla podniesienia morale dużej ilości młodych, nieostrzelanych rekrutów. Istotną rolę odegrała artyleria, choć w czasie bitwy praktycznie wyczerpano zapasy amunicji. Rosjan wprawdzie powstrzymano i zadano im straty dwukrotnie wyższe od poniesionych (ok. 2000 ludzi), jednak Morkow wycofał się z pola walki w szyku i wojsko jego nie zostało rozbite. Przyczynił się do tego brak informacji o ruchach wojsk, ale i braki w amunicji i zmęczenie polskiego wojska przemarszem i samą bitwą.
Zieleńce były szczególnym zwycięstwem nie tylko w wymiarze jedynie wojny z Imperium Rosyjskim. Sam król Stanisław August Poniatowski w liście do księcia Józefa, swojego bratanka, podkreślił, że „od czasów Jana III oto jest pierwsza wstępna bitwa, którą wygrali Polacy bez niczyjej pomocy.” Z tego także powodu 22 czerwca 1792 ustanowiono wojskowe odznaczenie Virtuti Militari.
Walki pod Zieleńcami zostały po 1990 roku upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza
w Warszawie napisem na jednej z tablic: „ZIELEŃCE 18 VI 1792”.
Zobacz również:
