Był wrzesień 2009 rok. W Iwieńcu na Białorusi, spotkali się Polacy z Kresów, z Maciejem Płażyńskim - wybitnym przedstawicielem polskiego parlamentu, prezesem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, oraz dyplomatami, pełniącymi misję w Mińsku. Obowiązki gospodarza sprawowała pani Teresa Sobol – dyrektor Domu Polskiego w Iwieńcu, wspierana przez Andrzeja Poczobuta, przedstawiciela Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi.
3 Maja w Mińsku, w 2008 roku, zgromadził naszych Rodaków z całej Białorusi. To było wyjątkowe święto. Na zaproszenie ówczesnego ambasadora RP - Henryka Litwina i konsula generalnego RP - Krzysztofa Świderka, przybyli liderzy polskich organizacji, nauczyciele, księża.
W atmosferze świątecznej, chociaż już po Wielkanocy, odwiedziliśmy naszych Rodaków z Ukrainy, aby obdarować ich prezentami przygotowanymi przez uczniów i nauczycieli dolnośląskich szkół. To już wieloletnia tradycja. Od ponad dwudziestu lat docieramy do polskich środowisk na Kresach, aby przekazać świąteczne paczki i pozdrowienia od mieszkańców Dolnego Śląska, wśród których jest wiele osób ze wschodnim rodowodem.
Dwadzieścia lat temu odwiedziliśmy po raz pierwszy Nieśwież, miasteczko na Białorusi, przez które przetoczyła się wielka polska historia. Kilka wiekow panował tu ród Radziwiłłów, pozostawiając po sobie wiele pamiątek. Wrażenie robiła kościelna krypta, w której spoczęło kilka pokoleń właścicieli Nieświeża. Zastaliśmy wówczas sporą grupę naszych Rodaków, którzy nie wyjechali po wojnie do Polski. Wśród nich żyła legenda niezłomnego kapłana, ks. Grzegorza Kołosowskiego, który mimo prześladowań, nigdy nie opuścił Nieświeża. Wielkim wysiłkiem odbudował po zniszczeniach wojennych zabytkową świątynię, chociaż nie mógł tam spotykać się z parafianami. Zamieszkał w przykościelnym garażu, gdzie potajemnie chrzcił dzieci, udzielał ślubów, był ze swoim wiernym ludem. Pięćdziesiąt dwa lata służył naszym Rodakom z Nieświeża.
Minęła piąta rocznica śmierci żytomierskiego Biskupa -Jana Purwińskiego. Odszedł 6 kwietnia 2021 roku. Katolikom w Ukrainie poświecił 44 lata życia. W trudnych radzieckich czasach odradzał kościół, wspierał Polaków, budził polskie serca. Do Żytomierza przybył z Łotwy. Tam urodził się w polskiej rodzinie. We wsi Dolnaja, żyją jeszcze dzisiaj krewni Biskupa. Kiedy przeszedł na emeryturę marzył o odwiedzeniu swoich stron rodzinnych. Planował z ekipą Studia Wschód, wspólną podróż na Łotwę, przekładaną z miesiąca na miesiąc w czasach pandemii. Nie zdążyliśmy.
W naszym wschodnim archiwum zgromadziliśmy tysiące materiałów filmowych, zdjęć dokumentalnych, ilustrujących dzieje Kresów. Wiele z nich nie było dotąd publikowanych. Na stronie naszej Fundacji powstała nowa zakładka, gdzie będą publikowane archiwalne materiały ze wschodnich podróży redaktor Grażyny Orłowskiej-Sondej i jej ekipy telewizyjnej.
Fundacja Studio Wschód przygotowuje się do wyjazdu na Kresy z wielkanocnymi prezentami dla naszych Rodaków, a tymczasem otrzymujemy jeszcze podziękowania za dary bożonarodzeniowe. Ostatnio nadeszły z Sądowej Wiszni. W imieniu mieszkańców z polskim rodowodem, przekazała je Irena Bechta, od wielu lat dyrektorka Polskiej Sobotniej Szkoły w tym miasteczku.
Na początku tego roku nasi Rodacy z Kazachstanu, soliści zespołów „Narcyz” i Syreny”, odwiedzili Bogatynię. Przyjęci zostali po królewsku. Ludowe i patriotyczne pieśni, w wykonaniu potomków polskich zesłańców, zostaną na długo w sercach tych, którzy zostali zaproszeni na uroczysty koncert.
Huta Pieniacka od ponad 80 lat jest symbolem tragicznych losów Polaków mieszkających na Kresach. Żyli tam od wieków. Zginęli prawie wszyscy w ciągu jednego mroźnego przedpołudnia - 28 lutego 1944 roku. Podczas tegorocznych obchodów pacyfikacji wsi, ogłoszono długo oczekiwaną decyzję o ekshumacji szczątków ofiar tej zbrodni.
Odpisanie 1,5 proc. podatku nic nie kosztuje. Jeśli nie przekażemy go na jedną z organizacji pożytku publicznego, pieniądze te trafią do budżetu państwa. Każda przekazana kwota umożliwia nam dalsze działanie na Wschodzie!