Tzw. Dom Pawłowa zajęty został przez żołnierzy Armii Czerwonej w czasie bitwy o Stalingrad równo 80 lat temu – 23 września 1942 roku.
Znajdujący się w centrum przy placu 9 Stycznia budynek stał się wówczas istotnym punktem strategicznym w mieście, ponieważ było to jedyne miejsce które pozwalało prowadzić bezpośredni ostrzał sowieckich przepraw przez Wołgę między częściami miasta po obu stronach rzeki.
Dom został obsadzony siłami plutonu z 42. Pułku Strzelców Gwardii. Niemieckie grupy uderzeniowe atakowały go każdego dnia, niekiedy nawet kilka razy na dzień. Wszyscy oficerowie plutonu z czasem polegli, więc dowodzenie spadło na barki Jakowa Pawłowa, 25-letniego sierżanta.
Załoga liczyła około 25 czerwonoarmistów mających do dyspozycji bron automatyczną oraz przeciwpancerną i moździerze, teren wokół budynku został zaminowany. Trwająca ponad dwa miesiące obrona zakończyła się pod koniec listopada, gdy cały plac 9 Stycznia został zdobyty. Niemcy prowadzili jeszcze kontrataki, lecz Dom Pawłowa i jego okolica pozostały w pod sowiecką kontrolą aż do zakończenia walk na początku 1943 roku.
Dom Pawłowa stał się jednym z symboli bitwy stalingradzkiej, jego obrona jest porównywalna jedynie do walk o dworzec główny. Po wojnie dowodzący obroną miasta generał Czujkow utrzymywał, że przy próbach zdobycia Domu Pawłowa poległo więcej żołnierzy niemieckich niż w walkach o Paryż.

Zobacz również:
