Polska ofensywa przeciwko bolszewikom rozpoczęła się 25 kwietnia 1920 roku. Zgodnie z koncepcją Józefa Piłsudskiego było to uderzenie prewencyjne, które miało zapobiec zalewowi naszego kraju czerwoną zarazą. 7 maja wyprawa szlakiem Bolesława Chrobrego doprowadziła do zajęcia Kijowa przez wojska polskie wspierane przez Ukraińców.
W kwietniu 1920 roku Polacy pod wodzą marszałka Józefa Piłsudskiego zawarli umowę z przywódcą Ukraińskiej Republiki Ludowej, Symonem Petlurą. Polityczna koncepcja Piłsudskiego zakładała utworzenie niepodległego państwa ukraińskiego w sojuszu strategicznym z Rzeczpospolitą Polską, które to państwo miało stanowić zasłonę przed dalszym rozprzestrzenieniem się bolszewickiej rewolucji. Rozpoczęła się tym samym 25 kwietnia wyprawa kijowska mająca na celu uprzedzić szykowaną przez bolszewików napaść na odrodzone państwo polskie i pokrzyżować „wspaniałomyślne” bolszewickie plany podzielenia się „dobrodziejstwem” komunizmu. Niestety czołowi politycy europejscy nie zdawali sobie sprawy ze słuszności sprawy polskiej i zagrożenia płynącego dla Europy z ewentualnego upadku odrodzonej Polski. Klęska Rzeczpospolitej umożliwiłaby bolszewikom rozprzestrzenienie antyludzkiej ideologii na całą Europę. Przedstawiciele zachodnich mocarstw zaślepieni przez „pożytecznych idiotów”, których działania podsycała komunistyczna propaganda, nie odczuwali specjalnego entuzjazmu z podjętych przez Polaków prób uratowania nie tylko swojej państwowości, lecz także wszystkich europejskich narodów. Część zachodnich obserwatorów otumaniona agitacją komunistycznych agentów wręcz była rozentuzjazmowana tym, co wydarzało się w Rosji, a dla części upadek „burżuazyjnej Polski” był czymś, co przyjęliby ochoczo.
7 maja dobiegła końca polska ofensywa rozpoczęta zaledwie kilka tygodni temu. Podczas znakomitych poczynań polskiego oręża udało nam się rozgromić siły śmiercionośnego wroga i zająć całą prawobrzeżną Ukrainę wraz z Kijowem. Już 3 maja polsckim żołnierzom udało się wjechać do Kijowa zdobycznym tramwajem i wziąć do niewoli oficera Armii Czerwonej. Następnego dnia czerwonoarmiści zaczęli wycofywać się z miasta. Polacy rozpoczęli walkę z czerwoną chmarą, podczas której doszło do krótkiej wymiany ognia między żołnierzami polskimi a czerwonoarmistami. W dniu 7 maja główne siły polskie wkroczyły do Kijowa, a wyprawa szlakiem Bolesława Chrobrego zakończyła się powodzeniem. Dwa dni później odbyła się wspólna defilada wojsk polskich i ukraińskich. Ogółem podczas operacji udział wzięło około 60 tysięcy polskich i 4 tysięcy ukraińskich żołnierzy przeciwko 80 000 – 100 000 żołnierzy Armii Czerwonej. Wyprawa kijowska spowodowała ogromnym entuzjazm wśród polskiego społeczeństwa.
Z początkiem czerwca rozpoczęła się kontrofensywa sowiecka, która zmusiła Polaków do wycofania się z Kijowa, co nastąpiło 13 czerwca. Nie powiodła się próba utworzenia niepodległego państwa ukraińskiego, albowiem Ukraińskiej Republice Ludowej nie udało się zorganizować odpowiednio silnej i licznej armii do obrony odzyskanego terytorium. W momencie zakończenia wyprawy kijowskiej siły Armii URL zwiększyły się dwukrotnie, a w momencie rozpoczęcia się kontrofensywy Armii Czerwonej liczyły około 19 tysięcy żołnierzy. Ten wzrost liczebności wojska ukraińskiego był jednak mało istotny w realiach rosnącego naporu sił przeciwnika. Świadomość narodowa wśród ukraińskiego społeczeństwa była po prostu nieporównywalna z poczuciem przynależności do narodu polskiego, obecnego wśród wszystkich warstw społecznych ludu. Nie mogła się zatem dokonać powszechna mobilizacja wśród nieuświadomionych ukraińskich chłopów.
Losy kampanii rozstrzygnęły się dopiero na przedpolach Warszawy w bitwie, która zakończyła się wspaniałym zwycięstwem i uratowała ledwo odzyskaną niepodległość, a także zatrzymała pochód rewolucji na zachód. Pod względem politycznych koncepcji Józefa Piłsudskiego, a chodzi tutaj o utworzenie niepodległej Ukrainy w sojuszu z odrodzoną Polską, wyprawa kijowska zakończyła się niepowodzeniem. Była jednak ogromnym zwycięstwem, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, iż w militarnym ujęciu miało to być przede wszystkim prewencyjne uderzenie. Pod tym względem możemy stwierdzić, że było to udane przedsięwzięcie.
