Animatorzy projektu „Na stepach pamięci” dotarli do niewielkiego miasta, Ziębice, na Dolnym Śląsku. To tutaj po zakończeniu II wojny światowej osiedliło się wielu ludzi z kresowym rodowodem. Byli tacy, których droga do Polski, wiodła przez Syberię i Kazachstan. Nigdy jej nie zapomnieli. Zadbali, aby przekazać tę wiedzę swoim wnukom i prawnukom.
Młodzi Ziębiczanie, znają korzenie swoich przodków. Spotkanie z dramatyczną historią Polaków, wywożonych w 1936 roku z Kresów do Kazachstanu, wzbogaciło wiedzę o ziemi skąd ich ród. Z wielką uwagą wysłuchali opowieści Antoniny Kasonicz, której rodzice z okręgu żytomierskiego, zostali zesłani w surowe stepy północnego Kazachstanu. Najbardziej aktywni uczniowie ziębickiej Dwójki, zadali prelegentce wiele pytań, również na temat współczesnego Kazachstanu, odległego kraju, który jest wciąż domem dla ponad trzydziestu tysięcy Polaków.





















Kolejna, w Ziębicach, prezentacja losów naszych Rodaków, zesłanych 90 lat temu do Kazachstanu, z udziałem Przedstawicieli Związku Sybiraków i Stowarzyszenia Kresowian, rozpaliła dyskusję na temat repatriacji. To patriotyczny i moralny obowiązek, aby ludziom kiedyś skazanym na deportację ,ułatwić powrót do Polski. Obecni na spotkaniu samorządowcy, przypomnieli wydarzenia sprzed 30 lat – kiedy zaczęła obowiązywać w naszym kraju, uchwalona przez Sejm, ustawa repatriacyjna. Wtedy gminy przyjęły do siebie największą grupę Polaków z Kazachstanu. Dzisiaj czekają oni w potężnej kolejce i nie mają gwarancji, że kiedykolwiek zobaczą ojczyznę przodków.
90 rocznica największej zsyłki naszych Rodaków do Kazachstanu budzi wciąż wiele emocji. Żyją jeszcze ludzie, którzy doświadczyli tej gehenny. To ostatnia chwila, aby ich poznać i zatroszczyć się o nich.

















Wydarzenie zorganizowano w ramach projektu „Na stepach pamięci. 90. rocznica deportacji Polaków do Kazachstanu”, dofinansowanego ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie z programu „Patriotyzm Jutra”.
