Z żalem wyjeżdżaliśmy z Żychlina. Dwa dni upłynęły tak szybko i jak zwykle pozostał niedosyt rozmów, żartów, wspólnej zabawy. Trzeba będzie czekać aż rok albo tylko rok do następnego świętowania po ciężkiej i jakże efektywnej pracy wolontariackiej.
Na tegoroczny zjazd przyjechali wolontariusze z całego Dolnego Śląska: ze Zgorzelca, z Chocianowa, Lubawki, Sułowa, Bratoszowa, Świętej Katarzyny, Góry, Oławy, Lubiatowa, Jaworzyny Śląskiej, Wrocławia. Maciej przyjechał na spotkanie aż z Gdyni.
Specjalnymi gośćmi były Panie: Joanna Nowak Przewodnicząca Rady Miejskiej w Sycowie oraz Judyta Nolbert z Urzędu Miasta i Gminy w Sycowie. Cieszyliśmy się obecnością Pani Beaty Pawłowicz, Dolnośląskiej Kurator Oświaty w latach 2006-2016, współzałożycielki Akcji Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia oraz dr Małgorzaty Michalskiej z Uniwersytetu Wrocławskiego związanej ze środowiskami kresowymi rodzinnie i naukowo.
Sprawiła nam wielką radość obecność dzieci naszych wolontariuszy. Ich rodzice poznali się podczas misji za wschodnią granicą, Pokochali się, pobrali i w ten sposób nasza kresowa rodzina powiększa się każdego roku.
Ustalenia dotyczące przygotowania stołu biesiadnego należą do stałego punktu planu całego przedsięwzięcia. Daje to możliwość zaprezentowania zdolności kulinarnych naszych koleżanek. Niektóre potrawy przypisane są niemal na stałe do danej gospodyni. Krysia słynie z bigosu, Benia z pierogów lepionych razem ze swoją mamą Krysią, Beata gotuje wyśmienity barszczyk. Pani Czesia zapewnia nam kluski śląskie. Śledziki w tym roku przygotowali rodzice Piotrka oraz Małgosia. Większość koleżanek i żona Marcina wyczarowuje znakomite ciasta i ciasteczka. Jednak głównym daniem menu od lat pozostaje indyk pieczony przez Panią Grażynę – gospodynię Żychlina.
Do stołu zasiadamy wspólnie i cieszymy się obecnością wszystkich oraz wymieniamy się wrażeniami z zakończonej misji w Kazachstanie. Rodzinne ucztowanie wolontariuszy poprzedza chwila poważna, kiedy śpiewamy Rotę. Wtedy na myśl przychodzą nasi Rodacy z Kazachstanu, Ukrainy, Litwy, którzy w wyjątkowy sposób okazują przywiązanie do wiary i Ojczyzny swoich przodków.
Był też czas na to, aby nasza Szefowa – Grażyna Orłowska-Sondej, prezes Fundacji Studio Wschód, wręczając okolicznościowe dyplomy, podziękowała za miłość do naszych Rodaków, zesłanych 90 lat temu na „nieludzką ziemię” i ich potomków, żyjących z dala od Ojczyzny. Za troskę o polskie mogiły ginące w stepach Kazachstanu. Na każdym dyplomie widnieje cytat ks. Władysława Bukowińskiego zwanego Apostołem Kazachstanu: Wśród bezkresnych stepów Kazachstanu,w sercach polskich wygnańców, Ojczyzna była nie tylko wspomnieniem – była codzienną modlitwą i najgłębszą nadzieją.
Część z nas uczestniczyła w drugim dniu spotkania. Lubimy te poranki w wyjątkowo pięknym otoczeniu przyrody. Śniadanie na dworze też jest wyjątkowe z uwagi na świetną jajecznicę przygotowaną przez Panią Grażynę.
W tym roku oprawę muzyczną zapewniła nam Gienia Tymbrowska grą na akordeonie. Okolicznościowy baner to zasługa Loni Kołodyńskiej-Zysk. Dziękujemy wszystkim, którzy przybyli na spotkanie oraz tym, którzy pomogli w organizacji przedsięwzięcia.
Atmosferę tworzą przede wszystkim ludzie. Często wpływa na to również natura. W gościnnym i pięknym Żychlinie czujemy się znakomicie, dlatego każdy nasz zjazd jest wyjątkowy. Można stwierdzić, że raz w roku leśna osada Żychlin staje się centrum wolontariatu na Wschodzie bliskim i dalekim.
Do zobaczenia za rok…


























