To jest wzór nauczyciela. Paweł Kasprzyk który przez lata na Dolnym Śląsku przybliżał uczniom Kresy, ucząc historii, na ochotnika wyruszył, by być na nauczycielem na Białorusi. Osiadł w Grodnie, gdzie do dziś Polacy stanowią duży odsetek ludności. Oto jego odczucia.
(więcej…)
Dziś na Kamczatce Polacy zrzeszają się w organizacji „Dom Polski”. Przy polskiej organizacji udzielają się też Koreańczycy, Buriaci, Rosjanie, Białorusini, oraz rdzenna ludność Kamczatki ucząca się języka polskiego. Tak tworzy się niesamowity tygiel kulturowy, którego spoiną jest nasza rodzima kultura i historia. To co przedstawiamy w naszym reportażu, nikt jeszcze nie sfilmował, koniecznie trzeba go obejrzeć. (więcej…)
Potomkowie polskich zesłańców w Buriacji, zamieszkiwanej w dużej części przez ludność mongolską nie zatracili swej tożsamości. Doszło do integracji, która stanowi dziś wyjątkową grupę Polonii. Jak ona wygląda, można zobaczyć w naszym filmie pt: „Polacy w Ułan Ude”.
(więcej…)
Nasze działania na Kresach Wschodnich na szeroką skalę symbolicznie zaczęły się w 1999 roku, gdy z Kołomyi doszły nas wieści mrożące krew w żyłach. Jeden z najstarszych polskich cmentarzy miał zostać zlikwidowany, a na jego miejscu miał powstać plac zabaw. Historia ta poruszyła mieszkańców Dolnego Śląska, co przełożyło się na stworzenie ruchu kresowego, dzięki któremu udało się zachować kołomyjskie, polskie ślady.
(więcej…)
Ziemia Wołyńska była świadkiem wielu historycznych zdarzeń, najtragiczniejsze rozegrały się podczas II wojny światowej, kiedy z rąk Ukraińców zginęło tysiące Polaków. Lecz były też czasy wspólnej walki o niepodległość przeciw bolszewikom. Na Wołyniu w Rokitnie poległo kilkudziesięciu polskich legionistów, ich mogiły do nie dawna były jeszcze zdewastowane i rozrzucone po lesie, który wyrósł na cmentarzu, pełnił on też rolę pastwiska dla zwierząt. Do czasu gdy razem ze Strzelcami przy wsparciu ponad 60 tysięcy dzieci z Dolnego Śląska pojechaliśmy na Wołyń, by zbudować nowy cmentarz. Cała historia przywracania godności i pamięci możliwa do obejrzenia w naszym reportażu.
(więcej…)