Matka Boska, Sowieci i Mickiewicz
Każdy, kto był we Lwowie z pewnością odwiedził pomnik Adama Mickiewicza, na którym do dziś widnieje tylko polski napis, ale na pewno każdy wie, gdzie był?
Każdy, kto był we Lwowie z pewnością odwiedził pomnik Adama Mickiewicza, na którym do dziś widnieje tylko polski napis, ale na pewno każdy wie, gdzie był?
Do Polski powróciła kolejna grupa Polaków z Kazachstanu, swój nowy dom odnaleźli w Środzie Wielkopolskiej. Czekali na to nie raz kilkadziesiąt lat. W ośrodku repatriacyjnym „Rodak” mają możliwość doszlifować swój język oraz oswoić z nowym otoczeniem. W mieście żyje już kilkudziesięciu naszych Rodaków z Kazachstanu. O ich losach i wrażeniach z powrotu ojczyzny już w naszym kolejnym reportażu programu „Wschód” dawniejszego „Studio Wschód”
Fundacja Studio Wschód i TVP Polonia pod patronatem Dolnośląskiego Kuratora Oświaty organizuje kolejną, już X edycję letniej akcji ratowania polskich cmentarzy niszczejących za wschodnią granicą p.n. “Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”. Wolontariusze wyjadą porządkować groby przodków 8 lipca, zaś już w maju na wrocławskim Rynku odbędzie się Wielki Koncert Kresowy – podsumowujący przygotowania do akcji.
W trakcie obrony wrześniowej walczył w Pułku Strzelców Kaniowski, po schwytaniu przez sowietów został wysłany transportem do Ostaszkowa i Charkowa, z którego uciekł unikając niechybnej śmierć. Pojmany ponownie został zesłany do łagru Kotłas w rejonie Archangielskim. Mając zaledwie 19 lat został skazany na 18 lat ciężkich prac, co było równoznaczne z wyrokiem śmierci. W trakcie ciężkich robót w morderczym mrozie przy wycinaniu tajgi, pracował mimo połamanych żeber. Historia Zołotara, jest opowieścią człowieka ukazującą hart ducha, niewyobrażalną determinację do przetrwania i ocalenia życia. Jest też hołdem dla wszystkich tych, którzy zginęli z rąk sowieckich oprawców.
Galeria zdjęć z Nowego Sołońca na Bukowinie, gdzie znajduje się „wyspa polskości”. Tamtejsi Polacy cały czas kultywują narodowe tradycje, zwyczaje, związki z Rzeczpospolitą i ojczysty język. Zobacz jak żyją nasi rodacy.
15 marca wyruszamy ze wsparciem dla Rodaków na Kresach, ze szczególną pomocą do Pani Weroniki Szyrokiej żyjącej w strasznych warunkach oraz rodziny Barnusiów, w której jestdziesięcioro dzieci. To, że wyruszamy na wschód z pomocą to jedno, to z czym pojedziemy i czy starczy paliwa w baku busa to drugie. Czekamy na wasze wsparcie, bez którego nasza działalność na wschodnich rubieżach nie będzie możliwa. (więcej…)
28 lutego 1944 roku została unicestwiona wieś Huta Pieniacka przez SS Galizien oraz UPA wspieraną przez okoliczną czerń. W przeciągu rzezi trwającej kilka godzin zginęło 868 Polaków. Ukraińcy zamordowali też Żydów, którym Polacy udzielili schronienia. Co roku do Huty przyjeżdżają ocalali i ich potomkowie aby uczcić pamięć zamordowanych. Huta Pieniacka bywa dziś miejscem prowokacji ze strony ukraińskiej, która niezmiennie stara się zafałszować historię. Najnowszy odcinek programu „Wschód” przedstawia tegoroczne uroczystości w Hucie oraz historię ocalałych Polaków.
Relacje polsko-ukraińskie nie należą do łatwych, bo ciążą na nich tragiczne wydarzenie z okresu II wojny światowej, które w dodatku są kontestowane i przekłamywane przez jedną ze stron. Na Ukrainie wciąż silne są środowiska, które w Niemcach upatrują bliżej nieokreślone nadzieje. To, że propaganda nie zna granic, pokazuje ulotka jaką kolportował i chwalił jeden z ukraińskich historyków.
Chłód, nieszczelne okna wpuszczające mroźny wiatr, nędzne warunki sanitarne, problem z ciepłą wodą, grzyb. To tylko niektóre problemy z jakimi musi mierzyć się wiekowa już rodaczka-osiemdziesięcioro ośmioletnia pani Weronika Szyroka. Bieda, która jej doskwiera nie pozwala nam przejść obok niej obojętnie. Jednocześnie na każdym kroku daje do zrozumienia, że jest Polką, a naszą powinnością jest pomoc rodakom na Kresach, więc kreślimy te kilka słów, jako apel o pomoc i wsparcie, które ponad wszelką wątpliwość potrzebne jest mieszkance Białokrynicy.
Niewielki Koziatyn położony na skraju województwa winnickiego słynie z jednego z najokazalszych na Podolu dworców kolejowych. Kiedy w drugiej połowie XIX wieku powstawał ten obiekt, wśród budowniczych było sporo Polaków. Ponieważ prace konstrukcyjne przedłużyły się, wielu naszych Rodaków pozostało tu na zawsze. Chociaż przez lata zatracili ojczysty język, zagubili wiarę swoich ojców, w tym miasteczku zawsze pozostał polski duch.