Przed wigilią odwiedziliśmy Łanowice, niedaleko Sambora. To polska wieś która powstała jeszcze w XIV wieku i przetrwała do dzisiaj. Jej mieszkańcom najtrudniej było zachować wiarę i tożsamość za czasów Związku Radzieckiego. Sowieci w latach sześćdziesiątych zamknęli kościół, a dwadzieścia lat później doszczętnie go zniszczyli. Ale ludzie nie dali się złamać. Kiedy powstała wolna Ukraina Łanowiczanie zbudowali nową świątynię. Żyją jak dawniej. Cenią wartości, jakie przekazali im przodkowie.
To była wyjątkowo bogata w przeżycia świąteczno-wigilijna wyprawa na Kresy. A to wszystko za sprawą mieszkańców Łanowic koło Sambora. „Polskie gniazdo” -
z bogatą historią, kulturą i tradycjami, które udało się zachować do czasów współczesnych mimo kilkudziesięciu lat komunizmu. Kościół, odgrywający w tej liczebnie niewielkiej społeczności ogromną rolę integrującą, ma za sobą niezwykle dramatyczne wydarzenia.
Uczestniczyliśmy w spotkaniach mikołajkowych w Ukrainie, która przygotowuje się do kolejnego, czwartego już wojennego Bożego Narodzenia. Wiele organizacji i instytucji charytatywnych, przekazuje dzieciom, żyjący w ogarniętym wojną kraju, prezenty z Polski. Ogromna pomoc płynie od międzynarodowego Zakonu Rycerzy Kolumba, który w naszej ojczyźnie ma swoich aktywnych przedstawicieli. Wielką ofiarność pokazują polskie dzieci, które zbierają upominki dla swoich partnerskich szkół w Ukrainie. Mikołaj z Milicza dotarł do wołyńskiego Krzemieńca. Paczki zawiozła Krystyna Piosik – nauczycielka rodem z Kresów.
Odbyliśmy kolejną podróż do Nadwórnej, położonej u podnóża ukraińskich Karpat. To miasto żyje we wspomnieniach wielu ludzi z kresowym rodowodem, którzy po zakończeniu II wojny światowej musieli stąd wyjechać. Teraz kiedy już od niemal czterech lat Ukraina zmaga się z rosyjskim najeźdźcą, ludzie rzadziej odwiedzają miejsca swego pochodzenia. Ale tęsknić nie przestali.
Na swój jubileuszowy koncert zaprosił nas Zespół Pieśni i Tańca „Polanie znad Dniepru”, który od lat promuje polską kulturę, integruje naszych rodaków, żyjących za wschodnią granicą. Powstał ćwierć wieku temu w Kijowie, ale z koncertami objechał całą Ukrainę. Uświetniał ważne narodowe święta, budził polskie serca. Brał udział w międzynarodowych festiwalach kresowych. Wojna wygnała kijowskich artystów do Polski.
Na wschodzie, blisko linii frontu spotykamy Polaków, którzy walczą w Siłach Zbrojnych Ukrainy. Razem z Ukraińcami toczą codzienną walkę o przetrwanie, o każdy metr ziemi, o każde ludzkie życie. Najmłodszy polski żołnierz- Stanisław z Kalisza, który jest medykiem pola walki, skończył niedawno 19 lat.
Święto Niepodległości ściąga co roku na Litwę wielu młodych Polaków, którzy pragną w tym wyjątkowym dniu, jednym z najważniejszych w dziejach naszego narodu, uczcić pamięć syna tej ziemi, marszałka Józefa Piłsudskiego. Jego serce na zawsze zostało w Wilnie i spoczywa na historycznej Rossie, obok matki - Marii z Bilewiczów – Piłsudskiej. To tutaj 11 listopada odbywają się patriotyczne uroczystości, w których uczestniczą Polacy, mieszkający po obu stronach granicy.
Gdzie jesteś Polsko? Szukam Cię w koronie Orła Białego, w lśniących łanach zbóż, w szumie białych brzóz, w wierszu Norwida i we współczesnym utworze muzycznym Grzegorza Ciechowskiego, w pomarszczonych twarzach Rodaków na Kresach i na tablicach mogił pradziadów. Słucham opowieści ludzi starszych i wczytuję się w karty historii, w słowo pisane i żywe ludzi dbających o tożsamość, kulturę i język polski narodu wolnego od stu siedmiu lat.
W piątek, 7 listopada wyjeżdżamy jak co roku na Litwę. Będziemy podążać śladami polskich patriotów – powstańców listopadowych z 1830-31 r. oraz listopadowych z 1863-64 r. Odwiedzimy miejsca związane z noblistą Czesławem Miłoszem, a także z Marszałkiem Józefem Piłsudskim. Spotkamy się z naszymi Rodakami, polskimi harcerzami i uczniami. Weźmiemy udział w XXXI Sztafecie Niepodległości z uroczystym finałem na cmentarzu na wileńskiej Rossie.
Obszerna relacja z wyprawy po powrocie.
Na apel Fundacji Studio Wschód: Pomóżmy naszym Rodakom na Kresach, odpowiedziały dolnośląskie szkoły i parafie. Pierwszego listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych, przy wielu cmentarzach wolontariusze Akcji Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia kwestowali na rzecz Polaków żyjących na Litwie i Ukrainie. Odwiedzający nekropolie chętnie wrzucali do puszek pieniądze – Dar Serca, okazując wrażliwość i szacunek dla tych, którym przyszło żyć z dala od ojczyzny.