Kilka dni spędziliśmy wśród mieszkańców Nadieżdówki i Zoriwki. To miejscowości blisko linii frontu, na prawym brzegu Dniepru. Kiedy wydostawali się spod rosyjskiej okupacji w listopadzie 2022 roku wydawało się że najgorsze za nimi. Do dzisiaj nie mogą otrząsnąć się z tego koszmaru, kiedy musieli żyć pod karabinami, kiedy ich starosta miesiącami walczył o życie, po pobycie w katowniach agresora.
Zbrodnia Katyńska to jedno w najtragiczniejszych wydarzeń II wojny światowej. Ofiary spoczywają na kilku nekropoliach, dziś przeważnie niedostępnych. Bykownia na obrzeżach Kijowa to jedyny cmentarz, na którym można było oddać hołd polskim żołnierzom, przedstawicielom polskiej inteligencji, zamordowanym przez sowieckich oprawców, wiosną 1940 roku.
Okres przedświąteczny zawsze sprzyja odwiedzinom bliskich. Takimi są dla nas, wolontariuszy Fundacji Studio Wschód, Rodacy mieszkający daleko od Ojczyzny. Grupą liczącą pięć osób wybraliśmy się do Kamieńca Podolskiego i do leżących w okolicy wsi Pisarówka i Zielonej, gdzie od wieków żyją liczne skupiska Polaków. W Kamieńcu Podolskim, mieście wielu wyznań, od lat odbywa się ekumeniczna Droga Krzyżowa. Mimo niesprzyjającej pogody, zaskoczyła nas duża liczba uczestników, podążających ulicami starej części miasta. Wzruszającymi akcentami przy poszczególnych Stacjach były wypowiedzi-świadectwa ludzi przeżywających traumę spowodowaną wojną w Ukrainie. Świadectwa składali żołnierze, matki ofiar wojny poległych i zaginionych.
Są ich tysiące w Ukrainie – dzieci dotkniętych wojną. Wzrastają przy dźwiękach codziennych alarmów bombowych, chowają się przed ostrzałami, a ostatnio przed dronami. Wielu straciło swoich najbliższych, swoje domy, swój spokój.
Odwiedzimy w Ukrainie miejsca pamięci tych, których zabrała wojna. Giną żołnierze na froncie, mieszkańcy bombardowanych miast i wsi, giną wolontariusze niosący pomoc ofiarom tego kataklizmu. W centrum Charkowa, w Parku Młodzieży, utworzono „Aleję Pamięci Wolontariuszy”. To ludzie, którzy nie boją się ryzyka, docierają do miejsc najbardziej niebezpiecznych, przekazują pomoc humanitarną, ewakuują poszkodowanych i rannych.
Odwiedzamy Izium, w obwodzie charkowskim, zniszczony przez Rosjan w pierwszych miesiącach wojny, który do dzisiaj nie może podnieść się z ruin. Agresorzy dalej sieją tu strach, zadają ludziom ból. W ostatnim ataku rakietowym na centrum miasta zginęło 5 osób, a ponad sześćdziesiąt zostało rannych. Wypalone są również okoliczne wsie.
Upływa 81 lat od zagłady Huty Pieniackiej, polskiej wsi, która przez kilka wieków istniała w okolicy Brodów, na skraju Wołynia. Zmieciona została z powierzchni ziemi 28 lutego 1944 roku. Nad ranem wkroczyły tu oddziały SS Gallizien i Ukraińskiej Powstańczej Armii. W ciągu jednego przedpołudnia zakatowano ponad 850 mieszkańców. Zamordowanych pochowano w kilku zbiorowych mogiłach.
Marianówka, położona na skraju obwodu żytomierskiego, w pobliżu Wołynia, jest jedną z ostatnich wysp polskości w Ukrainie. Nasi Rodacy mieszkali tu od wieków. W 1925 roku Marianówka została włączona do Polskiego Rejonu Narodowościowego im. Juliana Marchlewskiego. Celem władz komunistycznych było wynarodowienie ludności polskiej.
Chcesz pomóc Kresom i naszym Rodakom? Przekaż 1,5 proc. podatku na Fundację Studio Wschód, organizatora akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” i wielu innych inicjatyw ukierunkowanych na niesienie pomocy innym. Nr KRS: 0000570948.
W trzecią rocznicę rosyjskiej agresji na Ukrainę, odwiedziliśmy miejsca decydujące o początkach tej wojny. Moszczun koło Kijowa zatrzymał marsz Rosjan na stolicę. Cała miejscowość została kompletnie zniszczona. Nie zachował się tu ani jeden cały dom. Część ludzi powróciła na zgliszcza. Nie wiedzą jak żyć dalej. Nad głowami mieszkańców Moszczuna wciąż latają rakiety i drony.