Powrót do ojczyzny Pani Marii Pissowodzkiej
To była bardzo trudna podróż i najtrudniejsza chyba dziennikarska misja. Nie dlatego, że trafiliśmy na srogie mrozy, gołoledź i słynny kazachski buran. Transport Pani Marii do Polski wiązał się z ryzykiem.
To była bardzo trudna podróż i najtrudniejsza chyba dziennikarska misja. Nie dlatego, że trafiliśmy na srogie mrozy, gołoledź i słynny kazachski buran. Transport Pani Marii do Polski wiązał się z ryzykiem.
W pierwszych dniach stycznia przedstawiciele Fundacji Studio Wschód, wylecieli do Kazachstanu, aby przetransportować do Polski naszą rodaczkę Marię Pisowodzką , która jako niespełna sześcioletnie dziecko, została zesłana przez stalinowski reżim na nieludzką ziemię.
Naszym zdaniem, pomoc ma sens jeśli nie jest jednorazowym gestem, epizodem, ale ma charakter ciągły, systematyczny.
Harcerze z 710 Wędrowniczej Drużyny Harcerskiej „Kedyw” w Legnicy dotarli na środkową Ukraine. Przekazali pomoc świąteczną naszym Rodakom z Żytomierza, oraz mieszkańcom Borodianki , jednego z najbardziej zniszczonych podkijowskich miast.
Już w przyszłym tygodniu wolontariusze Fundacji Studio Wschód lecą do Kazachstanu, aby ułatwić powrót do ojczyzny 92 – letniej Marii Pisoowodzkiej i jej rodziny. Pani Maria zamieszka na terenie gminy Oława, gdzie Fundacja wynajęła parter wolnostojącego domku. Wszystko już przygotowane jest na jej przyjazd.
Maćkowce to niezwykła wieś położona w obwodzie chmielnickim na Ukrainie. Założona została w XVII wieku przez kolonistów przybyłych na Podole z Mazowsza. Polacy z Maćkowiec, przez ukraińskich sąsiadów zwani Mazurami, pomimo wielu cierpień doznanych od władzy sowieckiej, zachowali kulturę narodową, wiarę przodków i oryginalny gwarowy język.
W gminie Polkowice na Dolnym Śląsku miała miejsce akcja ‘’Polkowice dla Wschodu 2023’. Dzięki gminie Polkowice będącej sercem zagłębia miedziowego udało się zebrać dary i pokryć lwią część transportu pomocy dla potrzebujących na Ukrainie.
Uczniowie z Dolnego Śląska również w tym roku nie zawiedli swoich przyjaciół z Ukrainy. Zebrali dla nich mikołajowe paczki, które zawieźli nauczyciele: Krystyna Piosik ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Miliczu i Jerzy Wojtasik ze Szkoły Podstawowej w Siedlcu koło Wrocławia. Towarzyszyła im ekipa programu WSCHÓD, która podejrzała wszystkie wzruszenia ukraińskich dzieci i wielką radość z prezentów od Mikołaja z Polski. Przygotowaliśmy reportaż pt. „Mikołaj nie boi się wojny”
W dniach poprzedzających „Dzień Wszystkich Świętych” i 1 listopada już po raz kolejny wolontariusze akcji ,,Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” kwestowali na dolnośląskich i opolskich cmentarzach.